piątek, 11 lutego 2011

Pierwsze serduszka hand made

Jednyne w co moje życie ostatnio obfituje to jak zwykle brak czasu i nieustanne dziecięce choroby...jeśli już pojawi się chwila, którą mogę spożytkować w wartościowy sposób, to nie wiem jakiej rzeczy mam nadać priorytet , bo dla mnie wszystkie są ważne....coś poczytać, obejrzeć, pomalować, poszyć, wyszyć, pójść pobiegać, położyć się.
 Nie sądziłam ,że nadejdzie taka chwila, że zacznę doceniać te momenty kiedy narzekałam, że się nudzę albo że nie mam co robić. Zreszta to było tak dawno temu, że już nawet nie wiem czy dotyczyło mojego życia i mojej osoby ;-))
na szybko więc pokażę to, co ostatnio ( naprawdę) w tempie ekspresowym wyszyłam, oglądając jednym okiem interesujący program.



Nie przepadam za dniem zakochanych, ani dniem kobiet, chłopaka tudzież innych zmyślnych i wymyślnych świąt, bowiem dla mnie każdy dzień jest jak święto- odpowiedni by celebrować miłość, przyjaźń, więzy rodzinne. Lubię tak na co dzień po prostu przytulić się i powiedzieć że kogoś z moich bliskich kocham, dać kwiata, upominek (tu wpisz co chcesz....)
Tak się jednak składa, że mój wpis zbiega sie w czasie z walentynkami więc  życzę wszystkim upojnego stanu zakochania i wiecznej miłości.