piątek, 26 sierpnia 2011

CANDY, CANDY

..... a czemu nie Lollipop?  rok już minął, do setnego posta długa droga ale dlaczego by nie ogłosić pierwszej słodkości.
Dla każdego coś dobrego....

Lollipop 1!
białe serce bardzo schabby, dla prawdziwej miłośniczki stylu romantic;-) na zawieszki, kartki inne cudeńka.




Lollipop 2!

czyli małe co nie co w morskim stylu, ramka na zdjęcia (taka jak w pokoiku mojego synka;-))) oraz uroczy wieszaczek klapeczki.




Zasady:
1. komentarz pod tym  postem
2. podlinkowane zdjęcie na waszym blogu
3. w komentarzu proszę podać, który cukiereczek wybieracie;-)

Losowanie 9 września. Zapraszam!






piątek, 12 sierpnia 2011

Lato..

...jakie jest , każdy widzi, a że właśnie z latem kojarzy nam się słońce, statki, woda i cała ta rozkoszna marinistyczna otoczka to i ja (co by pozostać jeszcze chwilę w tym klimacie)pokażę Wam pokoik mojego małego Kapitana ;-). Na razie tylko taka zajawka bo całość jeszcze nie ukończona, ale nie wiem czy zdążę do końca wakacji.....Ahoj
Deska sklecona z resztek paneli podłogowych i zabejcowana musiała mi posłużyć jako podkładka  pod koło ratunkowe, ponieważ pod spodem na ścianie znajduje się dekor ścienny, który nijak mi do tego pomieszczenia nie pasował, a na wykucie go jednak się nie zdecydowałam przy remoncie.

piątek, 5 sierpnia 2011

Ale to już bylo....

na tak wielu blogach, że pewnie moje Was i tak nie zaskoczy ale pokażę , co mi tam,  w końcu zrobiłam sama a nie kupiłam ;-)
Dziewczęce mele-pele do pokoiku mojej córeczki.

Dziś krótko aczkolwiek treściwie bo zaraz mnie wezwie, po krótkiej drzemce, najbardziej absorbujący człowieczek na świecie;-)

piątek, 29 lipca 2011

Klimatyczne poduchy

 Cieszę się, że znalazłam w końcu czas aby ukończyć to co planowałam już od dawna. Poducha-siedzisko  dawno byłaby gotowa gdyby nie fakt , że nie mogłam kupić odpowiedniego materiału, który by dzielnie zniósł takie zwyczajne ludzkie, codzienne traktowanie czterema literami;-) z reguły są to dziecięce tyłu, ale znając wyobraźnię dzieci mogą to być również ubłocone kalosze, tudzież ośnieżone buty, wylany sok czy pokruszone ciastko, tak więc po tygodniach długich poszukiwań znalazła się materia gotowa stawić czoła temu wyzwaniu.Czas pokaże czy z tej walki wyszła zwycięsko. Tymczasem na własnym wybiegu prezentuje się tak:




Myślę, że ten haft jest już wielu z Wam znany, a jeśli nie to zapraszam do odwiedzenia inspirującego bloga Bianki z Biankowych Pasji, dzięki której również i mój dom zdobi ta niewątpliwej urody poduszka. Bianko dziękuję że zechciałaś się ze mną podzielić tym cudownym wzorem.




Obie poduszki zostały wyszyte haftem maszynowym.



Pozdrawiam.

piątek, 22 lipca 2011

No i zrobiłam

Przeglądając ostatnio  katalog Maison du Monde natrafiłam na piękny zegar, urzekł mnie swoją urodą, pomyślałam ,że idealnie nadawałby się do salonu, cena- odstraszająca niestety , ale jak mawiają dla chcącego nic trudnego.....potuptałam do Jyska, kupiłam za 20 zł to:
 wielkość odpowiednia, rama tez niczego sobie, no ale środek to już zupełnie nie mój klimat, pędzle, gąbki, farby, pisaki a nawet cyrkiel i dawno zapomniana lekcja matematyki (jak podzielić okrąg na 12 równych części;-))poszły w ruch. A doczekałam się w końcu mojego własnego pierwszego zegara, zawisł co prawda w innym miejscu niż planowałam, ale tez mu tam dobrze...
 na szybko przemalowałam stara skrzynkę po zeszłorocznych pelargoniach i narzuciłam napis- teraz dumnie stoją w niej moje  kuchenne ziółka.

ze starej skrzynki też zrobiłam użytek przysposabiając ją na przydasia, w którym trzymam materiały.



 Pozdrawiam słonecznie, a to tak na przekór pogodzie , która nas niestety nie chce rozpieścić ostatnio.

piątek, 24 czerwca 2011

Deco drobiazgi

...choć ostatnio nie dysponuję wystarczającą ilością cennego, wolnego czasu na własne robótki to wykradłam mała chwilę na zakupy.
Same przyznacie, że ten moment kiedy wpadacie między półki z drobiazgami dekoracyjnymi do domu, jest nie do opisania.
Buszowałam więc między tymi regałami z zapartym tchem wznosząc pod nosem co chwila ochy i achy z zachwytu nad niektórymi drobiazgami.
Skusiłam się między innymi na zawieszkę

domki (podobne podziwiam u ABily z ABily Secretly)
mini tabliczka serce
i rozkoszne czapeczki na słoiki

Takie małe a jak cieszy i poprawia nastrój, Wam również życzę częstych zakupowych szaleństw a jeszcze bardziej oryginalnych pomysłów i zapału na wykonywanie własnych "ozdabiaczo-umilaczy".



piątek, 20 maja 2011

Stołek numer 2

W październikowym wydaniu gazety "Mój piękny dom", w artykule dom z klimatem zobaczyłam cudnej urody stołek, wracał on do mnie w myślach, obijał mi się po głowie aż do wczoraj......dziś zapragnęlam mieć swój własny. I oto on- mój kochany taborecik.
Poczatkowo chciałam uzyskać identyczny kolor jak ten w gazecie, jednak po namyśle poszłam  w kierunku koloru jadalniano-kuchennych płytek.


a tak wygląda w gazecie

I tym przyjemnym dla mnie akcentem życzę Wam miłej nocy. Dobranoc.